Ubuntu 10.10 zostało wydane

Firma Canonical wydała system operacyjny Ubuntu 10.10.

Nowa wersja Ubuntu została oparta o środowisko graficzne Gnome 2.32 oraz jądro 2.6.35. Wśród nowości w najnowszej wersji jądra znalazły się dwie funkcje opracowane przez Google: Receive Packet Steering (RPS) oraz Receive Flow Steering (RFS). Za ich pomocą analiza ruchu sieciowego może być rozłożona na wiele procesorów. Wybór procesora dla przetwarzania danego pakietu jest dokonywany za pomocą odpowiedniego algorytmu zapewniającego optymalne wykorzystanie mechanizmu cache. Ubuntu 10.10 nie będzie posiadał wsparcia dla systemu plików btrfs.

W interfejsie Ubuntu 10.10 nie dokonano tak rewolucyjnych zmian jak w 10.04, ale pojawił się interfejs Unity, specjalnie dostosowany do małych ekranów urządzeń przenośnych. Stworzony specjalnie na potrzeby systemu nowy font, który w wydaniu dla komputerów stacjonarnych jest ustawiony jako domyślny. Udostępniona została również nowa gama domyślnych tapet oraz rozszerzono funkcje wskaźnika dźwięku, który zintegrowany został z domyślnym odtwarzaczem Rhytmbox (MPD oraz Banshee również integrują się ze wskaźnikiem). Z poziomu tego wskaźnika można sterować podstawowymi funkcjami odtwarzania oraz wybierać listy odtwarzania.

Pojawiła się obsługa urządzeń wykorzystujących technologię multitouch, w tym dla Apple Magic Trackpad. Posiadacze nowszych modeli kart bezprzewodowych, opartych o chipsecie BCM4313, BCM43224 oraz BCM43225 będą mogli skorzystać z niedawno otwartych sterowników, dostarczonych z pakietem broadcom-sta-common. W samym systemie znalazło się kilka interesujących nowości. Skrócony został czas instalacji systemu poprzez przestawienie kolejności operacji, jakie użytkownik musi zrobić. Wszystkie ustawienia profilu czy strefy czasowej użytkownik wybiera po rozpoczęciu kopiowania plików na dysk. Doatkowo podczas instalacji użytkownik może zainstalować pakiet ubuntu-restricted-extras, który zawiera m.in. wtyczki Adobe Flash czy kodeki MP3 firmy Fluendo.

Ulepszone zostało Centrum Oprogramowania Ubuntu, które w tej wersji przejęło funkcję instalowania aplikacji z lokalnych źródeł od programu GDebi. Interfejs Centrum poddany został modyfikacjom. Od teraz użytkownik może zobaczyć w którym konkretnie menu aplikacja stworzła swój skrót. Drugą nowością jest możliwość instalacji rozszerzeń aplikacji z poziomu karty programu. Użytkownik ma możliwość wglądu w historię instalacji programów oraz zalogowania się na konto w ramach usługi Ubuntu SSO. Pojawiła się również możliwość zakupienia aplikacji.

Od kilku wydań w Ubuntu mamy do czynienia z porządkowaniem listy domyślnie instalowanych aplikacji. Przeglądarka F-Spot została zastąpiona nowszą, przeglądarką graficzną Shotwell. Z domyślnej instalacji usunięty został menadżer pakietów Aptitude. Domyślną przeglądarką internetową dla Ubuntu 10.10 zostanie Firefox 3.6. Ubuntu 10.10 to ostatnia wersja systemu z dostarczonym pakietem biurowym OpenOffice, w przyszłych wydaniach zastąpi go LibreOffice.

Pojawiło się repozytorium extra, w którym pojawiać się będą nowe aplikacje, wydane po premierze Ubuntu. Ubuntu 10.10 będzie pierwszą wersja systemu w której znalazły się w oficjalnym repozytorium biblioteki VA API, odpowiadającego za akcelerację sprzętową odtwarzanych filmów. Razem z VA API pojawiły się pakiety odpowiadające za integrację biblioteki z alternatywnym VDPAU (przygotowanym przez firmę NVIDIA). Dodano również narzędzie ppa-purge, ułatwiające odinstalowanie niestabilnych wersji aplikacji, które dostarczone są przez serwis Launchpad.net. Ostatnią wartą uwagi nowością w repozytoriach jest telepathy-sunshine, rozszerzenie przygotowane przez Krzysztofa Klinikowskiego do komunikatora Empathy dodające obsługę sieci Gadu-Gadu 10.

Użytkownicy Ubuntu będą mogli skorzystać z odświeżonej oferty usługi Ubuntu One, o której pistaliśmy w tym tygodniu. W repozytoriach znajduje się ponadto testowa aplikacja OneConf, która działa w oparciu o Ubuntu One i synchronizuje listy aktualnie zainstalowanych aplikacji pomiędzy komputerami.

Serwerowe edycje Ubuntu 10.10 zostana lepiej zintegrowane z Ubuntu Enterprise Cloud. Proces tworzenia nowych instancji maszyn będzie można rozszerzyć o własne polecenia. Możliwe stanie się również automatyczne montowanie woluminów EBS, które oferowane są w ramach usług serwerowych Amazon. W nowym UEC znalazło również wsparcie dla systemu plików ext4 oraz możliwość wykorzystywania w instancji z jądra dostarczonego przez repozytoria pakietów (dotychczas instancje mogły korzystać wyłącznie z jądra zainstalowanych w systemie-matce).

Kubuntu 10.10 zostało oparte o środowisko graficzne KDE SC 4.5. Zmieniona została domyślna przeglądarka internetowa – Konqueror zastąpiony został przez Rekonq. Skryty instalacjyjne dla Konquerora i Firefoksa nadal będą dostępne. KPackageKit posiada nowy interfejs, wzorowany na Centrum Oprogramowania. W Plasma Netbook applet GlobalMenu został włączony w domyślnej konfiguracji. PulseAudio został domyślnym serwerem dźwięku. W Xubuntu zmieniła się domyślne aplikacje: Totem został zastąpiony przez Parole Media Player a Brasero zastąpiony przez Xfburn. Odświeżony został ekran logowania i komunikat wylogowania, stworzona została domyślna tapeta oraz ciemny styl dla GTK.

Ubuntu 10.10 w wersji przeznaczonej na komputery stacjonarne można pobrać z poziomu naszego vortalu. Kubuntu, Xubuntu oraz Ubuntu Server można pobrać z serwerów FTP producenta.

source: dobreprogramy.pl

Banshee 1.5.5 będzie miał naprawioną ikonę w trayu

Dzisiaj w ramach repozytorium dziennych migawek chyba najlepszego odtwarzacza multimediów Banshee pojawiła się poprawka, która naprawia drobny, ale szeroko znany wielu autorom aplikacji pod Gnome błąd. Polega on na błędnym interpretowaniu tła ikony w zasobniku systemowym. Dla przykładu w najnowszych, ciemnych motywach Ubuntu tło ikony jest białe. Dzieje się tak, ze motyw ustawia na panelu Gnome swoją grafikę – gradient, ale kolor panelu jest domyślnie brany inny – w tym wypadku biały. Poprawka ta jest już dostępna dla użytkowników Ubuntu Karmic i starszych. Pod Lucid Banshee się nie zbuildował poprawnie i jeszcze nie jest dostępny.

Zainteresowanych odsyłam do repozytorium Banshee Daily na launchpadzie.

Dekodowanie filmów w SMPlayerze za pomocą kart graficznych Nvidia oraz vdpau

Jeśli masz kartę graficzną firmy Nvidia z serii GeForce 8 i nowszych możesz się zastanowić nad instalacją odtwarzacza Mplayer/SMPlayer specjalnie przygotowanego do dekodowania strumienia video przy pomocy w/w kart graficznych. Pracę nad tym prowadzone są w ramach jednego z projektów w serwisie Launchpad i naturalnie są dostępne dla użytkowników Ubuntu (Hardy+). Po właściwy adres repozytorium zapraszam na tą stronę.

W ramach repozytorium dostępne są nie tylko pakiety odnoszące się do Mplayera oraz SMPlayera ale również dla Xine, więc prawdopodobnie dekodowanie HD pod KDE również będzie dostępne (nie wiem – nie testowałem, ale zachęcam do komentowania wszystkich użytkowników KDE :-) ). Nie testowałem też sterowników dostarczonych z tego repo. Dla jasności mam zainstalowaną wersję 195, pochodzącą z nvidia.com.

Pierwsze wrażenia? Wszystko stabilnie – zalecam zostawienie domyślnych ustawień filtrów wideo (które są domyślnie wyłączone, jeśli tylko skorzystasz z wyjścia vdpau). Obciążenie procesora mplayera przy dekodowaniu strumienia HD jest na poziomie ~2%. Wcześniej proces dekodowania dokładnie tego samego pliku obciążał procesor na poziomie ~30-40%, więc efekt jest zauważalny :-) W porównaniu do GL2 czy XV OSD nie jest nakładany na obraz, który później jest skalowany w górę (powstają wtedy dodatkowe piksele i wszelakie napisy są rozmyte). W vdpau OSD działa na poziomie okna programu, dzięki czemu w każdej rozdzielczości OSD odtwarzacza jest ostre i wyraziste.

openSUSE 11.2 wgląda smakowicie

Nowy system od niemieckich kolegów wygląda naprawdę ładnie. Robi większe wrażenie, niż nowe Ubuntu…. ALE :) Czarujące jest KDE4, które jest w kameleonie… problem w tym, że wraz z przesiadką na openSUSE pozbyłbym się prawdopodobnie najfajniejszej rzeczy, jaką ktoś w Linuksie wymyślił – serwera dźwięku PulseAudio…. :( KDE wolało iść w swoją stronę i znów środowisko jest podzielone na dwa projekty – Pulse Audio w GNOME oraz KDE ze swoim Phonomem. FAIL.

Gnome 3.0

Na OSNews.pl pojawił się news nt. planów wydania wersji 3.0 środowiska graficznego Gnome. Najbardziej jednak spodobał mi się komentarz pod niusem (czemu ma karmę -25, człowiek dobrze gada!)

Zgadzam się z przedmówcą. Używałem naprzemiennie KDE i GNOME od 1999 – z błahego powodu – nie miałem żadnych preferencji odnośnie konkretnego środowiska – oba były ok. Jednak od pewnego czasu używam głównie GNOME (sporadycznie KDE 3.5 w CentOS) – KDE 4.0 to według mnie totalny niewypał. Nie chcę się tu znęcać nad jego deweloperami i mówić, że już od dawna wiedziałem, że tak będzie. Niech inni się tym zajmują, na szczęście nikt mnie nie zmusza do używania tego gó? Zawsze uważałem GNOME za trochę mniej funkcjonalne środowisko, trochę bardziej minimalistyczne niż KDE. Jednak deweloperzy KDE 4 postanowili zrezygnować z funkcjonalności na rzecz eye candy, które może i jest dobre dla fanbojów compiza, ale jeśli ktoś chce po prostu skonfigurować sobie środowisko pracy, to to wszystko jedynie przeszkadza. Mam nadzieję, że deweloperzy GNOME okażą się bardziej pragmatyczni niż deweloperzy KDE i nie będą się bawić w żadne bezużyteczne {plazmo,spermo}idy i w GNOME 3 wprowadzą wyłącznie zmiany, które są potrzebne do dalszego rozwoju tego środowiska. Niech to będzie większa zmiana ewolucyjna jak w przypadku przejścia z wersji 1.4 na 2.0 a nie rewolucja, która tylko i wyłącznie zraża użytkowników.

Komentarz autorstwa hallowed.