Ubuntu 16.04 Xenial Xerus – garść porad na start

Premiera Ubuntu 16.04 Xenial Xerus już za nami, więc już czas na kolejny odcinek mojego poradnika, w którym staram się zawrzeć parę porad na start, zaraz po instalacji systemu.

Tym razem mamy do czynienia z wydaniem systemu z wydłużonym okresem wsparcia. To oznacza, że wydane w czwartek 21 kwietnia Ubuntu 16.04 dostawać będzie aktualizacje przez pięć kolejnych lat. Standardowo, przewidziane są cykliczne aktualizacje obrazów systemu, więc za jakiś czas Canonical będzie publikować wydania 16.04.1, 16.04.2 itd.

Czytaj dalej Ubuntu 16.04 Xenial Xerus – garść porad na start

12 rzeczy do zrobienia po instalacji Ubuntu 14.10 Utopic Unicorn

Małą tradycją, jaką pielęgnuję na swoim blogu jest tworzenie cyklicznie zaktualizowanych wersji poradnika po instalacji Ubuntu. 23 października 2014 roku wydane zostało Ubuntu 14.10 Utopic Unicorn. W pytaniach poprzez formularz kontaktowy nie dajecie mi spokoju, więc postanowiłem zaktualizować swoją garść porad. Dziś, sporo spóźniony poradnik do tej najnowszej wersji Ubuntu.

Czytaj dalej 12 rzeczy do zrobienia po instalacji Ubuntu 14.10 Utopic Unicorn

15 rzeczy do zrobienia po instalacji Ubuntu 12.10 Quantal Quetzal – niezbędnik użytkownika

Masz już swoje gorące, nowe i lśniące , jest wspaniałe… prawda? ;) Ale szukasz porad co zrobić zaraz po instalacji systemu, aby uczynić go jeszcze lepszym? Po to napisałem właśnie ten wpis, w którym zgromadziłem garść sprawdzonych porad. Zapraszam do lektury niezbędnika!

Czytaj dalej 15 rzeczy do zrobienia po instalacji Ubuntu 12.10 Quantal Quetzal – niezbędnik użytkownika

11 rzeczy do zrobienia po instalacji Ubuntu 12.04 – niezbędnik użytkownika

No dobrze, zainstalowałeś (lub zainstalowałaś) świeże, pachnące jeszcze Ubuntu 12.04 z długoterminowym wsparciem technicznym, zazwyczaj określanym jako LTE LTS. Co warto zrobić, aby system był jeszcze lepszy, wygodniejszy, bardziej dostosowany do Twoich potrzeb?  Jak co pół roku, jest kilka spraw, którymi warto się zainteresować :-) Zapraszam do lektury.
Czytaj dalej 11 rzeczy do zrobienia po instalacji Ubuntu 12.04 – niezbędnik użytkownika

Coś a’la Windows Live Writer?

Dziś mam do Was, drodzy parafianie,  małe pytanie: Jako, że powoli kończę migrację Windows Vista Home Premium spowrotem na Linuksa (na laptopie). Czy znacie jakiś edytor tekstu, wspomagający tworzenie wpisów na blogu? Jak wcześniej pisałem Windows Live Writer to idealny program do współpracy z WordPressem i teraz zastanawiam się, czy jest coś podobnego na Tuksa.

Ech… pozdrawiam AMD/ATI, którzy próbują wydać dokumentację z instrukcjami do obsługi grafiki 3D dla kart opartych o R635 ;P Jeszcze tak na prawdę tylko to trzyma mnie przy WVHP, ponieważ moja ulubiona gra- Red Alert 3 w WineHQ ma status „Gold”, a moja ulubiona „rzeźnia” – Unreal Tournament III za jakiś czas powinna już posiadać swojego natywnego klienta pod Ubu. Dodam tylko, że na biurku z nVidią nie ma problemu ;)

Toshiba A300-1GN, a Ubuntu

[singlepic=53,320,240,web20,center]

Tak własnie sobie pomyślałem, że czas już stać się mobilnym – wiecie… nosić ze sobą taki elektroniczny gadżet ze sobą wszędzie, dzięki któremu sprawdzę pocztę, pogadam na GG, jak również pogram. Przy moim budżecie padło na laptopa Toshiba A300-1GN. Elegancki, podzespoły w całkiem, całkiem i jakoś tak cieplej się robi na duchu jak się widzi takiego laptopka :-)  Zaznaczam, że Toshiba to dość sprzedajna firma i umywa ręce od wspierania jakiś pokrzacznych systemów operacyjnych jakiejś bandy idiotów, którzy nie akceptują zamulonej programami typu Google Desktop cz McAfee Visty.

Całe szczęście jest jednak ktoś na tym świecie, kto stwierdził, że można być tym fajniejszym, wygodniejszym i bezpieczniejszym. Do zmagań w walce z całym hardwarem mojego cacka stanął na początku Ubuntu 8.04. Przegrał po hmmm.. 2 minutach, jak podczas bootowania się po prostu wywala z errorem. No ale traf tak chciał, że właśnie sobie ściągałem obraz ISO wersji 8.10 Alfa 5, która już grzecznie, bez krzyków i całkiem sympatycznie zainstalowała się na moim laptopie.

Kablem go, Kablem!

O dziwo: w sesji LiveCD mam dostęp do połączenia sieciowego (przy pomocy kabelka, bo wireless sobie zostawiam na deser :-) ), takiego połączenia już niestety nie uzyskuję po instalacji systemu na dysku laptopa.Poszukałem więc sobie informacji, jak (i czy w ogóle) system widzi jakieś urządzenia sieciowe. Co się okazało: widzi. Sprzęt dumnie napina muskuły witając się ze mną jako Realtek RTL8101E. Znając już imię mojego nowego kolegi zapytałem mojego starego kumpla Google o co chodzi. Otrzymałem odpowiedź, że podobno w jądrach większości dystrybycji jest sterownik powiedzmy sobie szczerze – marnej reputacji. Wymieniłem sterownik wg. instrukcji:

Check whether the built-in driver, r8169.ko (or r8169.o for kernel 2.4.x), is installed.
# lsmod | grep r8169

If it is installed, please remove it.
# rmmod r8169
note: If the built-in driver cannot removed by rmmod, please edit /etc/modprobe.conf and comment ‚alias eth0 r8169’. Then, remmove it again or reboot your computer.

Unpack the tarball :
# tar vjxf r8101-8.aaa.bb.tar.bz2

Change to the directory:
# cd r8101-8.aaa.bb

If you are running the target kernel, then you should be able to do :

# make clean modules    (as root or with sudo)
# make install
# depmod -a
# insmod ./src/r8101.ko    (or r8101.o for kernel 2.4.x)

You can check whether the driver is loaded by using following commands.

# lsmod | grep r8101
# ifconfig -a

Co ku mojej uciesze dało porządane rezulataty :-) I już mogłem ściągać pakiety do aktualizacji ( jak wiadomo warto być z aktualizacjami – szczególnie przy niestabilnych jeszcze wydaniach ).

WiFi, iFiW

Teraz czas na kartę sieciową, ale tą bezprzewodową. Udało mi się już trafić na okres, kiedy to Intel wypuścił już sterowniki do urządzeń „5100” (choć moja karta przedstawia się jako  Intel Corporation Device 4232). W nowej wersji Ubuntu, dzięki nowej wersji jądra,  karta WiFi działa „out-of-box”.

Bluetooth

W laptopie został zainstalowany moduł firmy Broadcom. Zaowocowało to tym, że urządzenie było kompletnie niewidoczne (Windows twierdzi, że jest to urządzenie USB) pod poleceniem lsusb, jak również nie dostawałem wyników w hcitool dev. Po instalacji pakietu b43-firmware (z zaznaczoną opcją Fetch przy konifugracji pakietu) pojawiło się urządzenie i przeprowadziłem pierwszą, udaną komunikację ze swoją komórką.

Multimedialne jest… wszystko :-)

Wszystkie klawisze multimedialne pod Ubuntu działają i mają się dobrze. Rhytmbox doskonale rozumie polecania, wydawane przy pomocy klawiszy.

Kto zawalił?

Zawaliło ATI :-) Mój Radeon 3650 Mobility nie jest obsługiwany pod linuksem. Są dwie przeszkody: najnowsze sterowniki od ATI (wersja 8.9) nie wspierają X.org 7.4. Downgrade mija się z celem w przypadku Ubuntu 8.10. Nie po to się wydaje nowsze, poprawione oprogramowanie, aby później użytkownicy byli zmuszani do downgade’u :-( Po drugą przeszkodą jest to, że ta wspaniała karta graficzna nie posiada wsparcia swojego producenta. Możliwe, że po udostępnieniu nowych wersji najpopularniejszych dystrybucji, to pojawią się upragnione sterowniki :-) Można oczywiście skorzystać z otwartego sterownika RadeonHD w najnowszej wersji (1.2.1 w momencie pisania wpisu).

A reszta?

Reszta urządzeń raczej działa. Piszę raczej, bo jak na razie nie zauważyłem jakiś specjalnych odejść od normy.