Nadchodzi Setapp – „Netflix” dla programów na Maka

Zza naszej wschodniej granicy nadchodzi platforma dystrybucji aplikacji Setapp, którą bez wątpliwości nazwę oryginalną. Mam okazję ją testować od jakiegoś już czasu, zastanawiam się, czy to będzie realny gracz na rynku dystrybucji oprogramowania.

AppStore od Apple’a od dawna jest obiektem drwin, narzekań i ataków producentów oprogramowania oraz użytkowników. AppStore potrafi doprowadzić do szewskiej pasji nawet spokojnego użytkownika. Od wielu lat Apple nie wprowadzało w kliencie sklepu żadnych zmian. Widać czasami dobitnie, że AppStore Apple’a to zwykła strona internetowa zamknięta w oknie systemowym. Dodając do tego fakt, że serwery utrzymywane są wyłącznie na terenie Stanów Zjednoczonych to łatwo można przewidzieć, że sklep będzie działał u większości odbiorców… nie za dobrze.

Em… Houston – mamy problem

Z drugiej strony producenci oprogramowania zmagają się z biurokracją czy małymi możliwościami dostosowania oferty do użytkowników. Odstraszające są również ograniczenia applowskiej piaskownicy dla aplikacji. Efektem jest „szara strefa”, gdzie bardzo fajne, rozbudowane aplikacje dystrybuowane są poza sklepem.

W sumie jestem zaskoczony, że tyle czasu trwało pojawienie się realnej alternatywy. Pomysł jest prosty – zbierzmy jak najwięcej aplikacji w jednym miejscu i udostępnijmy je użytkownikom za stałą miesięczną opłatą. Tak właśnie powstał ukraiński Setapp.

Setapp staje do walki z AppStore’m, który ma bogatą kolekcję oprogramowania. W fazie testowej w ofercie znajdują się 53 aplikacje. Część z nich udostępniona jest z biblioteki producenta jak na przykład rewelacyjny CleanMyMac.

Oferta MacPaw systematycznie jest udostępniana o aplikacje kolejnych producentów. Większość katalogu wypełniają programy wspomagające produktywność – do śledzenia zadań, tworzenia map myśli, edytory Markdown czy menedżery schowka. Ale jest kilka ciekawszych programów:

  • CodeRunner – szybki ale rozbudowany edytor kodu. Posiada bardzo dobry system podpowiadania składni.
  • iStatMenus – dosyć rozbudowany program do monitorowania odczytów czujników podzespołów Maków. Bardzo przydatny, szczególnie po ostatniej aktualizacji macOS’a, w której usunięty został przewidywany czas do rozładowania baterii.
  • SQLPro Studio – rozbudowany klient graficzny relacyjnych baz danych. Daje możliwość zarządzania i tworzenia modeli dla baz: MySQL, PostgreSQL, SQLLite oraz SQL Server.
  • Get Backup Pro – bardzo rozbudowany program do tworzenia kopii zapasowych. Doskonała alternatywa dla wysłużonego Time Machine’a – szczególnie dla osób, które nie posiadają urządzeń z nim zgodnych.
  • Screens – uniwersalny klient pulpitu zdalnego.

Pełna oferta dostępna jest na tej stronie.

Jak to jednak działa? Setapp tworzy folder, który zawiera ekhm… szereg asystentów pobierania – każdy dla osobnego programu. Bez paniki, nie musisz lecieć po dobrego antywirusa, ponieważ w przeciwieństwie do asystentów od typowych stron z programami, główną funkcja tych od MacPaw jest jedynie zaprezentowanie programu użytkownikowi.

Mamy więc opis aplikacji oraz screenshoty. Aby zainstalować aplikację wystarczy kliknąć przycisk „Open”. Po tym aplikacja zostanie pobrana, a następnie zainstalowania w systemie:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

W systemie pojawi się również klient Setapp, który dba o aktualizacje biblioteki dostępnych i zainstalowanych aktualizacji. Domyślnie zainstalowane aplikacje będą otrzymywały poprawki, ale można to zachowanie zablokować.

Proste i przyjemne menu

I teraz pytanie: ile coś takiego kosztuje?. Cena nie jest najniższa – abonament kosztuje 9,99$ miesięcznie. Przy czym za pierwszy miesiąc opłata nie zostanie pobrana. Naturalnie zdaję sobie sprawię z tego, że nie jest to najniższa cena, jednak jeżeli co roku wykupujesz aktualizacje przynajmniej paru dostępnych w katalogu programów to wydaje się, że może to być dosyć korzystna oferta.

Aspekt biznesowy serwisu wydaje się prosty: 30% zysków z subskrypcji trafia do MacPaw, a reszta dla producentów oprogramowania. To są bardzo podobne zasady, jakie są w AppStore. Jednak 2/3 z zysków z tych 30% ma wędrować do najaktywniejszych producentów oprogramowania, którzy będą przyciągać swoich użytkowników do usługi. W ten sposób MacPaw chce zagwarantować sobie stały rozwój usługi.

Zaproszenia do testów

Posiadam 4 zaproszenia do beta-testów, podczas których bezpłatnie możecie korzystać z usługi. Umieściłem je poniżej:

Zaproszenie 1

Zaproszenie 2

Zaproszenie 3

Zaproszenie 4

Kto pierwszy, ten lepszy!