Czytaliście może „Duży Format” ostatnio? Jeśli nie to tak w skrócie: Pojawił się wywiad ze Zbigniewem Branieckim z polskiej Mozilli. W wywiadzie poruszane są kwestie wolnego oprogramowania, ideologii, działań Mozilli oraz również tego dlaczego Mozilla współpracuje z Google. Polecam, bo to bardzo dobre źródło informacji o przeglądarkach internetowych oraz ogólnie o Internecie. Zapraszam do lektury.
Tag Archive: Firefox
Wladimir Palant we wpisie na swoim blogu zatytułowanym „Podejście do sprawiedliwego blokowania reklam” zaproponował rozwiązanie problemów wydawców darmowych treści z użytkownikami, którzy wykorzystują rozszerzenie AdBlock Plus.
Jak obecnie wiadomo AdBlock Plus jest jednym z flagowych rozszerzeń, jakie powstały dla przeglądarki Firefox. Liczba pobrań dodatku w samym serwisie Mozilla Add-ons wyniosła już prawie 49 mln, tygodniowo zwiększając się o prawie 800 tysięcy. AdBlock Plus zdobywa . Wraz ze wzrostem popularności Firefoksa wzrosła liczba użytkowników u których reklamy nie są wyświetlane, co doprowadziło do podjęcia bardzo ostrych kroków przez jednego z największych wydawców treści, o czym pisałem wczoraj na „dobrychprogramach”.
Palant wspomina, że rozszerzenie miało służyć do blokowania reklam, mających charakter uciążliwy dla użytkownika. Obecnie jednak powstają listy, które wycinają nawet te mało inwazyjne reklamy, narażając serwisy na straty. Rozwiązanie, które proponuje Palant polega na umieszczeniu przez właściciela danego serwisu specjalnego meta-tagu, dzięki któremu AdBlock Plus wpierw pytałby się o to, czy ma pozwolić stronie na wyświetlanie reklam. Użytkownik ponadto miałby możliwość przetestowania intensywności reklam w danym serwisie.
Microsoft ze swoją przeglądarką jest raczej w odwrocie, każdy ostatnio dokłada swoją cegiełkę do swoistego zarżnięcia przeglądarek rodem z XX wieku – Microsoft Internet Explorer 6 i 7. Niestety Microsoft jak na razie nie ogłosił końca wsparcia dla najbardziej znienawidzonych wersji MSIE w historii dlatego… Google zaczęło pomagać w przejściu na alternatywne przeglądarki – Mozillę Firefox oraz Google Chrome. Pomimo ostatnich dość niemiłych informacji nt. odchodzenia Google od współpracy z Mozillą to właśnie Firefoksa Google poleca użytkownikom, którzy zarejestrowali swoje konta GMail poprzez MSIE 6 i 7.
Jako, że Ubuntu jest taką dystrybucją, do której, po wydaniu stabilnej wersji nie są dokładane żadne nowe pakiety, a jedynie udostępniane są poprawki bezpieczeństwa to postanowiłem sobie z racji swojej sympatii do nowinek ze stajni Mozilli poszukać repozytornium, które będzie mi udostępniało możliwość szybkiej instalacji najnowszych wersji Firefoksa, czy Thunderbirda. Co ciekawe: w repozytorium wiszą również testowe wersje Firefoksa 3.1 oraz Thunderbirda 3.0. Oto magiczny url dla sources.list:
deb http://ppa.launchpad.net/fta/ubuntu hardy main
Wpis oczywiście jest kontynuacją mojego poprzedniego wpisu. Google zbiera o nas dużo informacji. Jak temu można zaradzić? Użytkownicy Firefoksa będą mieli ułatwione zadanie: istnieje rozszerzenie do niego, które nazywa się CustomizeGoogle. Ułatwia ono współprace z naszym małym gigantem :) Google zbiera o nas informacje nawet, jak nie jesteśmy na ich stronach. Usługa Google Analytics działa na wielu stronach i jest poważnym konkurentem Stat24.com, które jak dla mnie dobre lata ma już za sobą. Google oferuje swoją usługę za darmo, dzięki czemu pajęczynka odbiorników zachowań użytkowników szybko się rozrasta. Google generuje również dla Ciebie swoiste ID, dzięki któremu wie co robisz na ich stronach. Oczywiście wszystko pod hasłem poprawy wyników wyszukiwania ;-). CustomizeGoogle na szczęście posiada w swoich opcjach zakładkę „Prywatność”. Posiada ona opcje generowania losowego ID użytkownika dla Google (nie pozbywasz się możliwości korzystania z usług Google, jedynie Google nie do końca wie, kim jesteś), jak również możesz zablokować wysyłanie jakichkolwiek ciastek do Google Analytics.
Samo rozszerzenie ma na prawdę całą masę innych opcji. Opcje blokowania reklam na wielu podstronach Google (której włączenia nie polecam, bo przecież nie atakują Ciebie wredne flashe a zwykłe linki tekstowe), po wymuszanie łączenia się z Google poprzez HTTPS. Rozszerzenie jest cudowne, jeżeli chodzi o możliwość ingerencji w stronę wyników wyszukiwania. Możesz włączyć takie opcje, jak dodanie odnośników do innych wyszukiwarek, włączenie auto uzupełniania, włączenie filtrów (możesz wskazać rozszerzeniu, które domeny mają się nie pojawiać w wynikach wyszukiwania), numerowanie pozycji wyników, dodanie odnośnika do web.archive.org, jak również usunięcie paska z kolejnymi stronami wyników, kolejne wyniki będą pojawiały się pod starymi w miarę, jak będziesz przewijał stronę w dół.
Samo rozszerzenie zostało zauważone przez małego giganta. Jest przedmiotem przytyków, że utrudnia ono funkcjonowanie niektórych usług Google, nie mniej jednak moim zdaniem taki atak był do przewidzenia, bo nie jest tajemnicą, że Google bardzo polubił informacje o nas.
Rozszerzenie jest godne polecenia z uwagi na możliwości dostosowania stron giganta do siebie, jak również z uwagi na ułatwienie obrony przed globalnym Big Brotherem. Rozszerzenie jest do pobrania na stronach Mozilla Addons, dostępne jest w polskiej wersji językowej. Jeżeli na inne przeglądarki pojawiło się podobne narzędzie – dajcie znać.

Ponad 8 milionów pobrań przeglądarki Firefox 3 odnotowała Mozilla w ciągu pierwszych 24h od premiery. W mojej ocenie jest to bardzo dobra akcja marketingowa, przeprowadzona przez facetów w czerni z Mozilli. Aby jakoś docenić autorów przeglądarki…
Mozilli gratuluję Firefoksa.
