W wielu firmach, rozważa się wprowadzenie rozwiązań opartych o protokół XMPP, czyli popularnego Jabbera. Dla tych, którzy nie wiedzą czym jest Jabber podpowiem, że jest to jeden z protokołów, wykorzystywanych w programach IM typu Tlen czy Aqq. Jasną i oczywistą alternatywą jest oczywiście Gadu-Gadu.
Problemem Gadu-Gadu jest wszędobylska reklama oraz stabilność serwerów operatora. Kamieniem milowym jest dziesiąta wersja klienta Gadu-Gadu, który nie dość że jest ciężki to jedną z nowości jest dodanie kolejnych „usług”, które tak naprawdę mają za zadanie przysłaniać podstawowy cel – komunikację. Czym jest więc Jabber wobec Gadu-Gadu?
Jabber cechuje dowolność – zarówno po stronie serwera, jak i po stronie użytkownika. Jabber jest protokołem otwartym i zaryzykuję stwierdzenie, że jest najszybciej wdrażanym protokołem w komunikatorach. Siłą Jabbera jest decentralizacja usługi – użytkownik może sobie wybrać usługodawcę z Polski czy z zagranicy. Awaria jednego z usługodawców nie powoduje destabilizacji całej sieci.
Więc po co używać Gadu-Gadu? Bo wielu moich znajomych ma Gadu-Gadu? Nie… jak będą chcieli się z Tobą skontaktować to napiszą emaila. Bo jeszcze nie używałem(-am) Jabbera? Jeśli korzystasz z Tlenu, Aqq czy Spika, czy nawet masz pocztę w Google to prawdopodobnie już korzystasz z dobrodziejstw tego protokołu. Zastanów się, czy serio potrzebne jest Tobie to:

Nie ma sensu (chyba, że jesteś R. Polańskim :P). Co jeszcze może zaproponować Tobie Jabber? Jako, że jest to protokół otwarty więc może być zastosowany w wielu rzeczach – rozmowach głosowych, konferencjach itd. Firmy pewnie byłyby zadowolone z jednolitej listy kontaktów swoich pracowników. Użytkownicy? Przede wszystkim możliwość skorzystania z dowolnego klienta XMPP – tutaj nie ma restrykcji, w większości przypadków nie ma też reklam, które powodują nadmierne obciążenie procesora (będącego oczywistym wrogiem baterii w laptopach).
Kluczowym jednak argumentem ZA Jabberem jest możliwość budowania własnych usług, botów itd. Jedynie czego potrzeba to autoryzacja po stronie użytkownika. Czemu więcby nie skorzystać – rzucę tutaj przykład – z wbudowanego w forum phpBB bota, który mógłby powiadamiać użytkowników o nowych postach czy wątkach? Oczywiście XMPP to po prostu XML, więc tak naprawdę praktycznie każda aplikacja może korzystać z dobrodziejstw tego protokołu. Pominę już to, że postawienie serwera Jabbera nie wiąże się z wydawaniem pieniędzy. Do szczęścia wystarczy Debian, jeden z serwerów dostępny z repozytoriów oraz umiejętność obsługi polecenia apt-get.
Czemu więc trzeba robić loda za każdym razem panom z GG Network? Nie wiem. Szczególnie biorąc pod uwagę, że ich ostatnia wersja komunikatora wygląda jak świąteczna, ciężka i chyba niestety sztuczna choinka… i sądząc po komentarzach w wortalu – większość użytkowników nie będzie zainteresowana GaduAIR, wszystkimi świecidełkami oraz coraz to cięższymi i inwazyjnymi reklamami. Tak przy okazji? Sprawdź ile na Tobie zarabia Gadu-Gadu. Aktualny cennik znajdziesz pod tym linkiem.
Można oczywiście uważać, że Gadu-Gadu wrosło w Polaków niczym Internet Explorer w Internet. Ale wszystko można zmienić i mimo, iż zmiany są stopniowe, nie do końca je jeszcze widać to niewątpliwym jest fakt, że przeleje się kiedyś czara goryczy i tak jak Firefoks zajechał IE, tak komunikatory alternatywne wymuszą na GG konkurencję, wprowadzenie prawdziwie rewolucyjnych rozwiązań.
Jeśli wziąć pod uwagę wyniki z ostatniego Megapanelu to potencjalnych klientów i interesantów takich usług jest obecnie 761 845 osób. Do tego trzeba doliczyć każdego posiadacza telefonu z np. Androidem oraz osoby, które na codzień nie korzystają z aplikacji Google Talk na komputerze, tylko poprzez interfejs webowy usług Gmail, czy webowego klienta poczty o2.pl czy po prostu osoby, które korzystają z systemów alternatywnych – Linuksa i Mac OSa. Te osoby mogą się wzajemnie pomiędzy sobą komunikować.
Ale przejdźmy do wad Jabbera – hmmm… wady? Nie ma tylu userów co Gadu-Gadu. End.
I na koniec małe, pytanie retoryczne: Czy firma aspirująca do miana działającej w sektorze IT, która poważnie myśli o społeczności skupionej wokół swoich produktów z grupy nowych technologii może ignorować blisko milionową grupę docelową?

Jedna odpowiedź dla Nie taki Jabber straszny…
airborn niedziela, 29 Listopad 2009
Oczywiście, że może… Tak samo każdy może sobie strzelić w łeb… pytanie tylko ‘po co’, albo właściwie, ‘dlaczego’. Oczywiście XMPP (bo to już nie jest jabber) jest protokołem niszowym, ale jednak pewne firmy o ugruntowanej pozycji rynkowej powinny czuć pewien obowiązek wdrażania nowych technologi, bo przecież niszowi krzykacze nie przebiją się ze swoimi racjami…