Tak więc… Oczywiście nie mogłem przegapić premiery nowego produktu firmy Apple. Wzięło mnie na to, szczególnie po prasówce Apple dot. przejściówki DVI -> DisplayPort, która kosztuje 499 zł (pewnie ma AI w sobie :P)… Jak to nazwał jeden z moich kolegów redakcyjnych – „rewolucyjny„. Serio… tak sobie myślę… Apple jest genialne, skoro znów odkryli koło na nowo, wmówili, że jest to rewolucją i pozwolili się ludziom masturbować się w rozlicznych komentarzach. To smutne jak łatwo może ludzi w konia zrobić, sprzedać im zwykły Tablet PC o wcale nie rewelacyjnych bebechach i sprawić, że klient będzie zadowolony (przynajmniej w momencie sprzedaży). Dodatkowo nazwa iPad… zapieprzona Fujitsu.
Aby być nieco bardziej zgryźliwym umieszczę porównanie iPad vs Kamień:
Faktycznie… rewolucja.
iPad ma być dostępny za 499 dolarów… w Polsce przy obecnym kursie zapłaciłbyś za niego jakieś 2000-2500 zł – wszak trzeba nakarmić hordy darmozjadów z iSpot.

Ostatnie komentarze