Techblog

Internet Explorer 6 na Powązki?

image Na to wygląda, że Internet powoli zaczyna się oczyszczać z raka, jakim jest Microsoft Internet Explorer w wersji 6. Przedwczoraj Microsoft świętował wydanie wersji ósmej a dzisiaj wraz z innymi serwisami postanowiliśmy w dobrychprogramach poinformować o polskiej akcji, mającej na celu wysłanie szósteczki do lamusa.

Taką rolę właśnie powinny odgrywać portal tzw. ?technologiczne?. Jako pierwsze powinny serwować nowinki rodem z sieci, powinny być skrojone na aktualny czas oraz trąbić o tym, czym żyje ta bardziej zaawansowana część sieci, przez to edukując tą mniej zaawansowaną grupę ludzi (co nie oznacza, że oni są gorsi).

Wiele osób się pyta czym ta nowa akcja się różni od poprzednich. A no tym, że nie jest kampanią negatywną. Nie namawia nachalnie do stosowania alternatyw pokroju Opera, Firefox cz Chrome, a przede wszystkim promuje aktualizacje MSIE. Co jest moim zdaniem lepszym pomysłem niż przekonywanie na siłę do innych przeglądarek. Oczywiście można zarzucić wiele najnowszej wersji MSIE8, ale i tak w porównaniu z 6 jest to niebo a ziemia i już 8 ściąga dużo z barków webmastera.

Oczywiście miałbym propozycję do twórców akcji, ponieważ jakoś mi zabrakło informacji na ten temat: Warto również obalić mity ? nowego MSIE zainstalują również posiadacze pirackich wersji systemu Windows, bo głównie tutaj tworzy się ?szara strefa? sieci, która korzysta z MSIE6.

 

Zapraszam do odwiedzania strony i promowania akcji IE6.pl

Windows 7 – system dobry, system zły…? Reakcje pierwsze na przeźroczystego człowieka nie do końca łysego :)

image

Już jakiś czas nosiłem się z zamiarem zainstalowania i przetestowania najnowszej wersji dziecka ze stajni Microsoft ? systemu operacyjnego Windows 7. Ostatecznie do instalacji na desktopie przekonał mnie Docent u którego zobaczyłem pracującą normalnie Windows 7. Jeżeli jesteście ciekawi jak przebiegła instalacja i jak się sprawuje ?7? w codziennym użytku to zapraszam do przeczytania tego wpisu.

Czytaj więcej…

PHPLinq, czyli .NET w PHP

Logo PHPLinq

Maarten Balliauw wraz z zespołem developerów wypuścił całkiem niedawno dość intrygującą bibliotekę dla poczciwego PHP, która wprowadza funkcjonalność funkcji LINQ, znanej głównie osobom, które tworzą w C#.  Co ona robi? Najprościej rzecz ujmując zmienia sposób w jaki postrzegamy tablice (i nie tylko), po których dzięki Linq poruszać się w sposób, który przypomina ActiveRecord.

Czytaj więcej…

Moje nowe IDE: NetBeans 6.5

image Zwykle do pisania stron w PHP używałem Eclipse. Moje życie z Eclipse miało wzloty i upadki. Ostatnio co raz częściej upadki? na wstępie zaznaczę, że bardzo lubię, jak aplikacja jest u mnie w repozytoriach. Wszak po to właśnie używam distro opartego o pakiety, aby z nich korzystać . Z Eclipse nie jest tak łatwo. W repo jest wersja 3.2, która jest dość archaiczna. Dodatkowo nie ma tam pakietów, odpowiedzialnych za obsługę PHP, co w połączeniu z wyłączonym mechanizmem aktualizacji i instalacji pluginów gwarantowało szerokie omijanie łukiem tych pakietów. No ale oczywiście dało się pobrać ze strony paczkę z najnowszym Eclipse i uruchomić, więc nie było tak źle. Gorzej wygląda sama praca Eclipse, który zaczyna przypominać przerośniętego trola. Eclipse nie należał nigdy do demonów prędkości, ale zaczynało być coraz to gożej. Stopień irytacji wzniósł się na wyżyny, gdy się okazało, że rozszerzenie do PHP ma pewny ?delay? względem wydań Eclipsa. Tego było już za wiele?.

Czytaj więcej…

Kurs SEO/Pozycjonowanie #2: Zdobywanie linków

W poprzedniej części kursu przedstawiłem takich kilka podstaw, jak można tworzyć dokumenty webowe, aby maksymalnie uprościć indeksację przez roboty internetowe. Tym razem poszukamy uznania na śląsku. Po tym jak stworzymy przyjazną strukturę strony, stworzymy unikalną treść. Aby ją pokazać potrzebujemy ciekawych tematów, opisanych w sposób wyczerpujący. Teraz trzeba sprawić, aby ktoś zainteresował się tym, co oferujemy na stronie ? i co najważniejsze ? sprawić, aby pojawił się link do materiału, publikacji albo po prostu: strony. Jak już pisałem wcześniej, a co jest szczególnie ważne przy linkach: systematyczne ich dodawanie. Czytaj więcej…

Kurs SEO/Pozycjonowanie #1

Dziś pogadamy o tym, co króliczki, misie i motylki lubią najbardziej. Chodzi o pozycjonowanie stron www. Jeżeli macie stronę WWW to zapewne chcecie, aby była ono wysoka w wynikach serwowanych przez wielkiego brata :-) Powoli i spokojnie. Nie trzeba się ścigać ze wszystkim od razu. W pozycjonowaniu stron ważna jest systematyka. Nie wypozycjonujesz strony, jak będziesz zaglądał tylko do Google Webmaster Tools. No ale do rzeczy?

Czytaj więcej…

Windows Live Writer

Windows Live Logo Na fali HotZlotowych prezentacji Microsoftu postanowiłem zainteresować się ich zestawem programów, wydawanych pod flagą Windows Live. Osobiście zainteresował mnie bardzo skromny programik o nazwie Writer. Jest to dość niepozorny program , o dość dużych możliwościach. Ciekawiej, że ten i poprzedni wpis został w nim napisany i opublikowany. Program obsługuje różne platformy blogowe: Windows Live Spaces, WordPress, LiveJournal, Movable Type jak również Bloggera. Program jest dostępny w polskiej wersji językowej.

Czytaj więcej…

Norton Internet Security 2009

hm-nis_2009_72dpi Na swoim Windows Vista Home Premium postanowiłem zainstalować "jakiś" pakiet do ogólnego zabezpieczenia swojego najlepszego i jedynie słusznego systemu operacyjnego pewnej wiejskiego giganta. Wybór padł na produkty firmy Symantec, jako iż całkiem nie dawno kupiłem w MediaMarkt pakiet NIS 2008 + Ghost 14 za 99 zł  – i jak na razie wykorzystywałem tego drugiego, bo jako, że w domu u mnie jest wszystko ma w nazwie Linux na pokładzie i nie było potrzeby go zabezpieczać dodatkowym softem.

Czytaj więcej…

Toshiba A300-1GN, a Ubuntu

[singlepic=53,320,240,web20,center]

Tak własnie sobie pomyślałem, że czas już stać się mobilnym – wiecie… nosić ze sobą taki elektroniczny gadżet ze sobą wszędzie, dzięki któremu sprawdzę pocztę, pogadam na GG, jak również pogram. Przy moim budżecie padło na laptopa Toshiba A300-1GN. Elegancki, podzespoły w całkiem, całkiem i jakoś tak cieplej się robi na duchu jak się widzi takiego laptopka :-)  Zaznaczam, że Toshiba to dość sprzedajna firma i umywa ręce od wspierania jakiś pokrzacznych systemów operacyjnych jakiejś bandy idiotów, którzy nie akceptują zamulonej programami typu Google Desktop cz McAfee Visty.

Całe szczęście jest jednak ktoś na tym świecie, kto stwierdził, że można być tym fajniejszym, wygodniejszym i bezpieczniejszym. Do zmagań w walce z całym hardwarem mojego cacka stanął na początku Ubuntu 8.04. Przegrał po hmmm.. 2 minutach, jak podczas bootowania się po prostu wywala z errorem. No ale traf tak chciał, że właśnie sobie ściągałem obraz ISO wersji 8.10 Alfa 5, która już grzecznie, bez krzyków i całkiem sympatycznie zainstalowała się na moim laptopie.

Kablem go, Kablem!

O dziwo: w sesji LiveCD mam dostęp do połączenia sieciowego (przy pomocy kabelka, bo wireless sobie zostawiam na deser :-) ), takiego połączenia już niestety nie uzyskuję po instalacji systemu na dysku laptopa.Poszukałem więc sobie informacji, jak (i czy w ogóle) system widzi jakieś urządzenia sieciowe. Co się okazało: widzi. Sprzęt dumnie napina muskuły witając się ze mną jako Realtek RTL8101E. Znając już imię mojego nowego kolegi zapytałem mojego starego kumpla Google o co chodzi. Otrzymałem odpowiedź, że podobno w jądrach większości dystrybycji jest sterownik powiedzmy sobie szczerze – marnej reputacji. Wymieniłem sterownik wg. instrukcji:

Check whether the built-in driver, r8169.ko (or r8169.o for kernel 2.4.x), is installed.
# lsmod | grep r8169

If it is installed, please remove it.
# rmmod r8169
note: If the built-in driver cannot removed by rmmod, please edit /etc/modprobe.conf and comment ‘alias eth0 r8169′. Then, remmove it again or reboot your computer.

Unpack the tarball :
# tar vjxf r8101-8.aaa.bb.tar.bz2

Change to the directory:
# cd r8101-8.aaa.bb

If you are running the target kernel, then you should be able to do :

# make clean modules    (as root or with sudo)
# make install
# depmod -a
# insmod ./src/r8101.ko    (or r8101.o for kernel 2.4.x)

You can check whether the driver is loaded by using following commands.

# lsmod | grep r8101
# ifconfig -a

Co ku mojej uciesze dało porządane rezulataty :-) I już mogłem ściągać pakiety do aktualizacji ( jak wiadomo warto być z aktualizacjami – szczególnie przy niestabilnych jeszcze wydaniach ).

WiFi, iFiW

Teraz czas na kartę sieciową, ale tą bezprzewodową. Udało mi się już trafić na okres, kiedy to Intel wypuścił już sterowniki do urządzeń „5100″ (choć moja karta przedstawia się jako  Intel Corporation Device 4232). W nowej wersji Ubuntu, dzięki nowej wersji jądra,  karta WiFi działa „out-of-box”.

Bluetooth

W laptopie został zainstalowany moduł firmy Broadcom. Zaowocowało to tym, że urządzenie było kompletnie niewidoczne (Windows twierdzi, że jest to urządzenie USB) pod poleceniem lsusb, jak również nie dostawałem wyników w hcitool dev. Po instalacji pakietu b43-firmware (z zaznaczoną opcją Fetch przy konifugracji pakietu) pojawiło się urządzenie i przeprowadziłem pierwszą, udaną komunikację ze swoją komórką.

Multimedialne jest… wszystko :-)

Wszystkie klawisze multimedialne pod Ubuntu działają i mają się dobrze. Rhytmbox doskonale rozumie polecania, wydawane przy pomocy klawiszy.

Kto zawalił?

Zawaliło ATI :-) Mój Radeon 3650 Mobility nie jest obsługiwany pod linuksem. Są dwie przeszkody: najnowsze sterowniki od ATI (wersja 8.9) nie wspierają X.org 7.4. Downgrade mija się z celem w przypadku Ubuntu 8.10. Nie po to się wydaje nowsze, poprawione oprogramowanie, aby później użytkownicy byli zmuszani do downgade’u :-( Po drugą przeszkodą jest to, że ta wspaniała karta graficzna nie posiada wsparcia swojego producenta. Możliwe, że po udostępnieniu nowych wersji najpopularniejszych dystrybucji, to pojawią się upragnione sterowniki :-) Można oczywiście skorzystać z otwartego sterownika RadeonHD w najnowszej wersji (1.2.1 w momencie pisania wpisu).

A reszta?

Reszta urządzeń raczej działa. Piszę raczej, bo jak na razie nie zauważyłem jakiś specjalnych odejść od normy.

Kupiłem komputer z Vistą…

Chciałbym Wam wyjaśnić przerwę w moim pisaniu :-) Kupiłem sobie laptopa, który mnie totalnie wciągnął :-) Nie mniej jednak na początku szlag mnie trafił, bo nie mogłem nie kupić laptopa z Windowsem Vistą. Chodzi o model Toshiby A300-1GN. Całkiem fajniutki laptopek, dzięki któremu mogę sobie wygodnie nie tylko popracować. Ale może mi służyć jako game-machine :-). Smutny, że wepchnięto mi produkt, którego nie chciałem – całkiem „gratis” uruchomiłem go pierwszy raz. Vista była zasyfiona wszelkiego rodzaju programami Toshiby, McAfee’go oraz Google.

Niestety system nie chodził, jak należey. Interfejs Areo wyłączał się po kilku sekundach od uruchomienia. Mimo iż laptop wg. skali ocen sprzętu Visty w rankingu osiąga 5,1.Pierwsze co zrobiłem to wywaliłem ten system, wywaliłem partycję zrobioną przez toshibę na recovery disk oraz zainstalowałem Vistę z czystego, oryginalnego nośnika z Vistą. I teraz najlepsze :) Polubiłem ją.

Faktycznie, jak ma się sprzęt do tego, jak nie ma się czegoś starszego to Vista wydaję się dla mojego laptopa tym, czym MacOS X dla MacBooka – szytym na miarę system. Nie zauważyłem kompletnie nic, z czym się spotykałem chociażby przy instalacji kafejki w MediaMarkt. Vista działa i ma się dobrze i na prawdę jest fajna :-) Fakt- nie ufny technologiom Microsoftu zrzuciłem od razu po instalacji sterowników calutki system Nortonem Ghostem na backup :-). O właśnie wypalił mi się najnowszy Ubuntu 8.10 Alfa 6 – zobaczymy, jak ten system sobie poradzi…

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  Przewiń do góry