Ogólne

Ministerstwo Finansów promuje e-Deklaracje

Ulala… Jakiś czas temu słyszałem o tej serii reklam, wreszcie wpadły mi w łapki. Ostatnio wprawdzie jest wysyp fajnych reklam, które opiszę w przyszłych wpisach, ale ta reklama jest jak najbardziej na miejscu. Skończyły się czasy nudnych reklamówek propagandowych. Ministerstwo Finansów przygotowało rewelacyjną kampanię reklamową, zrealizowaną przez firmę Young & Rubicam. Czytaj więcej…

Warner Home Video Polska ssie pałę!

warner_bros_pictures_time_warner_company_logo_300x300

Dziś będzie mój rewanż. A więc pod tak zaskakującym tytułem chciałbym – jako oddany fan – zaprotestować przeciwko robieniu z klientów idiotów. Ale zacznijmy od początku – jako oddany fan serialu „Chuck” zakupiłem w sklepie internetowym Merlin 1. sezon tego serialu. W środku pudelka znajdują się 4 płyty DVD z tym serialem. Dlaczego więc nasz drogi Warner Bros ssie? Czytaj więcej…

Nowe wieści z frontu C&C: Red Alert 3

[singlepic=49,320,240,web20,right]Elektronicy (EA) ostatnio doceniają swoich graczy :-) od 31 sierpnia 2008 roku pod tym adresem możecie pobrać sobie pełną, legalną wersję pierwszej części Red Alerta. Po drugie pojawiły już się tzw. pre-ordery edycji normalnej, jak i kolekcjonerskiej – tej pierwszej również w Polsce, której cena zostala ustalona na 139 zł. Jako iż miałem kontakt z edycjami kolekcjonerskimi poprzednich C&C to moje przypuszczenia skłaniają się ku cenie 199 zł za edycję kolekcjonerską.  W Polsce możecie składać zamówienia przez gram.pl, za granicą ( gdzie naturalnie wyjdzie to taniej ) jeszcze niestety sklepy, które oferują pre-order RA3 nie mają opcji zamówienia towaru z dostawą do Polski. Smaczkami edycji kolekcjonerskiej będą między innymi:

  • dodatkowe mapy do trybu mutliplayer
  • soundtrack z gry (wliczając w to Hell March 3)
  • klucz do wersji beta gry pt. Tiberium – nawalanki w realiach C&C, której premiera przewidziana jest na 2009 rok.

Przejazdem tutaj wpadłem :)

Chciałbym przeprosić Was za to, że nie piszę ale ostatnio jestem rozdardy pomiędzy różnymi myślami i sytuacjami. Przedewszystkim przygotowania do Zlotu trwają pełną parą. We Wrocku jest dziś piękna pogoda i zamierzam w pełni z tego skorzystać :) Niezdrowa skórka dla bloga również w drodze :)

Świat według Nas – Customize Google

Customize Google

Wpis oczywiście jest kontynuacją mojego poprzedniego wpisu. Google zbiera o nas dużo informacji. Jak temu można zaradzić? Użytkownicy Firefoksa będą mieli ułatwione zadanie: istnieje rozszerzenie do niego, które nazywa się CustomizeGoogle. Ułatwia ono współprace z naszym małym gigantem :) Google zbiera o nas informacje nawet, jak nie jesteśmy na ich stronach. Usługa Google Analytics działa na wielu stronach i jest poważnym konkurentem Stat24.com, które jak dla mnie dobre lata ma już za sobą. Google oferuje swoją usługę za darmo, dzięki czemu pajęczynka odbiorników zachowań użytkowników szybko się rozrasta. Google generuje również dla Ciebie swoiste ID, dzięki któremu wie co robisz na ich stronach. Oczywiście wszystko pod hasłem poprawy wyników wyszukiwania ;-). CustomizeGoogle na szczęście posiada w swoich opcjach zakładkę „Prywatność”. Posiada ona opcje generowania losowego ID użytkownika dla Google (nie pozbywasz się możliwości korzystania z usług Google, jedynie Google nie do końca wie, kim jesteś), jak również możesz zablokować wysyłanie jakichkolwiek ciastek do Google Analytics.

Samo rozszerzenie ma na prawdę całą masę innych opcji. Opcje blokowania reklam na wielu podstronach Google (której włączenia nie polecam, bo przecież nie atakują Ciebie wredne flashe a zwykłe linki tekstowe), po wymuszanie łączenia się z Google poprzez HTTPS. Rozszerzenie jest cudowne, jeżeli chodzi o możliwość ingerencji w stronę wyników wyszukiwania. Możesz włączyć takie opcje, jak dodanie odnośników do innych wyszukiwarek, włączenie auto uzupełniania, włączenie filtrów (możesz wskazać rozszerzeniu, które domeny mają się nie pojawiać w wynikach wyszukiwania), numerowanie pozycji wyników, dodanie odnośnika do web.archive.org, jak również usunięcie paska z kolejnymi stronami wyników, kolejne wyniki będą pojawiały się pod starymi w miarę, jak będziesz przewijał stronę w dół.

Samo rozszerzenie zostało zauważone przez małego giganta. Jest przedmiotem przytyków, że utrudnia ono funkcjonowanie niektórych usług Google, nie mniej jednak moim zdaniem taki atak był do przewidzenia, bo nie jest tajemnicą, że Google bardzo polubił informacje o nas.

Rozszerzenie jest godne polecenia z uwagi na możliwości dostosowania stron giganta do siebie, jak również z uwagi na ułatwienie obrony przed globalnym Big Brotherem. Rozszerzenie jest do pobrania na stronach Mozilla Addons, dostępne jest w polskiej wersji językowej. Jeżeli na inne przeglądarki pojawiło się podobne narzędzie – dajcie znać.

Świat według Google

W sieci natrafiłem na bardzo ciekawy wpis nt. tego, w jaki sposób Google wyszukuje, gromadzi i przetwarza informacje na temat użytkowników, korzystających z ich usług. Zastanawia mnie tylko, czy magiczna granica została przekroczona, czy jeszcze mamy do niej daleko… czy kolejnym krokiem będzie utowrzenie portalu społecznościowego vel. „Nasze Zdrowie”, gdzie użytkownicy będą łączyli się w grupy na podstawie stanu zdrowia? (np. zawałowcy z zawałowcami itd.). No nic… wszystkich zainteresowanych zapraszam do wpisu na blogu Szelo

Tak wiec i ja przybyłem na Joggera

Moda? Hmmm może… ale nosiłem się od jakiegoś czasu z zamiarem stworzenia strony, gdzie mógłbym przepisywać do postaci zer i jedynek swoje nie zawsze najzdrowsze myśli :) Oczywiście muszę wspomnieć o blogu, na którym najczęściej bywam i chyba dzięki któremu zdecydowałem się pojawić na takim, a nie innym serwisie. Pierwszą rzeczą, jaką będę musiał zrobić to poszukanie sobie jakiegoś normalnego klienta XMPP, bo jakoś nie za bardzo odpowiada mi Pidginek, którego dostałem z Ubuntu. Na szczęście Ubu to nie Win, a Pidgin to nie Messenger i można go wywalić :-)

A więc… mÓj bLohaSek uWasham zA oTwarTy :-)

 Przewiń do góry