Pierwsze wrażenia już wieczorem ;)
Category: Life
Żal…
Dziś minął rok od czasu, gdy rozpocząłem pracę w firmie Xenium, która jest wydawcą takich serwisów jak dobreprogramy.pl, techit.pl czy Gamikaze.pl. Wcześniej moje doświadczenia zawodowe były związane z MediaMarkt oraz CD-Action. Czego sobie życzę? :) Aby móc świętować kolejny rok pracy w Xenium :-)

Bez komentarza :)
Jak sobie wychodował, tak ma :-) Oto TOP10 znalezionych w YouTube kontaktów normalnych ludzi z osobnikami przekabaconymi przez pierwszą, legalną sektę IV RP. Read More »

Wczoraj oglądałem po raz pierwszy kartkę świąteczną(?) od chyba najbardziej kontrowersyjnego posła tej kadencji – p. Janusza Palikota. Dziś przed chwilą wpadłem na genialną wypowiedź tego posła – odstąpie od cytowania fragmentów nt. odnowy moralnej pana ministra Ziobry (bo do niego odnosi się wpis): Read More »
Nie wszyscy wiedzą, że serwis Dobreprogramy.pl wraz z firmą Microsoft zorganizowały wspólny konkurs ? a raczej niech będzie to liczba mnoa- dla czytelników serwisu. Nagrodą są dwa, małe i sprytne tablety HP Pavilion tx2550ew. Zapowiedź konkursu pojawiła się na HotZlocie, a został on ogłoszony jakiś czas temu na łamach vortalu. Co trzeba zrobić? Ideą konkursu jest rozwijanie siebie i swoich zainteresowań ? zero testów, quizów itd.
To już drugi odcinek polskiej edycji Got Talent. Był on dość ciekawy :) Całkiem dobrze wypadły 4 nauczycielki i jedna pani informatyk :-)
Jak również bewien Blady Kris :-):
Elektronicy (EA) ostatnio doceniają swoich graczy :-) od 31 sierpnia 2008 roku pod tym adresem możecie pobrać sobie pełną, legalną wersję pierwszej części Red Alerta. Po drugie pojawiły już się tzw. pre-ordery edycji normalnej, jak i kolekcjonerskiej – tej pierwszej również w Polsce, której cena zostala ustalona na 139 zł. Jako iż miałem kontakt z edycjami kolekcjonerskimi poprzednich C&C to moje przypuszczenia skłaniają się ku cenie 199 zł za edycję kolekcjonerską. W Polsce możecie składać zamówienia przez gram.pl, za granicą ( gdzie naturalnie wyjdzie to taniej ) jeszcze niestety sklepy, które oferują pre-order RA3 nie mają opcji zamówienia towaru z dostawą do Polski. Smaczkami edycji kolekcjonerskiej będą między innymi:
- dodatkowe mapy do trybu mutliplayer
- soundtrack z gry (wliczając w to Hell March 3)
- klucz do wersji beta gry pt. Tiberium – nawalanki w realiach C&C, której premiera przewidziana jest na 2009 rok.
Witajcie w nowej, ascetycznej i bardzo skromnej odsłonie mojego bloga :) Jestem własnie po napisaniu notki na moim starym blogu odnośnie tego, co będzie poruszane, wzruszane i naruszane na tym blogu. A więc po krótce:
- testy i mocno subiektywne recenzje wszystkiego fajnego, co mi wpada w łapki – gry, programy,gadżety
- „Co można znaleźć we Wrocławiu”
- poradniki
- polityce
- starych babciach w autobusach/tramwaju
- ciekawostki z frontu dobrprogramowego, jak i innych frontów
- narzekania
- marudzenia
Tak więc do boju. Chciałbym tylko na sam koniec lojalnie uprzedzić, że w tej wersji postanowiłem umieścić jakieś trackery statystyk popularności tego bloga. Tak więc RSSy na blogu obsługuje FeedBurner, a kompanem osób przeglądających bloga za pomocą przeglądarki jest Google Analytics. Mam nadzieję, że za bardzo się nie wkurzycie. Po prostu chciałbym mieć pojęcie co się dobrze, a co nie najlepiej się przyjmuje :-) Z resztą… i tak pewnie nie będę brał wyników do siebie za bardzo – ale ciekawość to pierwszy stopień do piekła podobno… heh :) ja i tak już od dawna wiem, że będę się tam smażył :-)
Jogger dał mi dużo, lecz z pewną wolnością, dał mi pewne ograniczenia… Od wielu miesięcy miałem ochotę blogować, pisać i obwieszczać światu o swoim istnieniu… Nie znikam z sieci :-) Będę tu, i tu, i tu :) A tak na prawdę blog również nie znika… po prostu się zmieni. Na coś lepszego? Zobaczycie, a może i sam zobaczę :) Wszak nie zna się dzieła, do czasu aż się go nie ukończy. Do zobaczenia w realu :)
Październik już nie długo. I co z tego zapewne spytacie? Dla mnie jest to czas, kiedy premierę będzie miała moja najukochańsza gra, nowa część pewnej sagi. Jest to seria dla mnie bardzo szczególna, ponieważ jej pierwszą część dostałem wraz ze swoim pierwszym komputerem i od razu zawróciła mi w głowie :-) Była to jedna z najlepszych gier pod względem fabuły oraz ścieżki dźwiękowej. Widać było pasję włożoną w stworzenie takiego tytułu.
Tak :) Jest to Command & Conquer. Gra sprzedana w grubych milionach egzemplarzy. Ci, co mnie znają to wiedzą, że to C&C to raczej moja pasja i na prawdę jest mi bardzo miło, że po tylu latach od wydania C&C:RA2 zostanie wydana kolejna część. A ten czas już blisko – w sklepach zobaczymy ją już w październiku. Po małych spięciach ze społecznością C&C, związanych z zamknięciem Westwood Studios, Electronic Arts postanowiło skompletować jak najwięcej osób ze starego teamu. Dlaczego tak? No cóż… C&C: Generals nie był hitem na miarę swoich poprzedników, był wyrwany z kontekstu i tylko nazwa łączyła go z tą sagą. Był po prostu denny. Sytuacja zmieniła się, gdy przy pracach nad C&C3: Wojny o Tyberium zaproszono wieloletniego pracownika Westwood Studios, główną twarz sił NOD, Josepha D. Kucan, który również w tej części użyczył swojej twarzy do tej roli.
W tej części na współpracę z EA z osobą, z którą miałem okazję przeprowadzić wywiad- mianowicie z Frankiem Klepackim. Tak – nie myli was swojsko brzmiące nazwisko :-) Frank jest muzykiem, tworzył soundtracki do wszystkich gier z Westwood Studios, począwszy od Dune II. Ma również kilka ról w pierwszej części Red Alerta. Obecnie pracuje w konkurencyjnym wobec EA studiu, zbudowanym na bazie starego WS. Jego muzykę usłyszycie więc zatem w Star Wars: Empire at War.
Nie wspominałem o tym wcześniej, ale seria C&C różni się od innych tego typu gier tym, że w filmach w niej zawartych występują prawdziwi aktorzy, często znani z tej czarnej puszki, zwanej czasami telewizorem. Po wpadce z Generals (gdzie takowych nie było) i wielkim come back w C&C3. Teraz plejada gwiazd się jeszcze powiększyła. Na początku EA za wiele nie mówiło, później uderzyło bardzo mocno. Gina Carano – gwiazda amerykańskiego boksu tajskiego wcieli się w postać bezlitosnej sowieckiej agentki Natashy Volkovej.
Jej aliancką odpowiedniczką będzie Tanya Adams, w którą wcieliła się Jenny McCarthy – jedna z gwiazdeczek Playboya, aktorka, która wystąpiła między innymi w Scarry Movie 3. Z kolei odpowiedniczką poprzedniczek po stronie Imprerium Wschodzącego Słońca będzie Kellu Hu.
Ostatnie wieści płyną z targów w Lipsku, gdzie poznaliśmy mniej seksowną część obsady :-) Przywódcami trzech stron będą JK Simmons, George Takei oraz Tim Curry. Fanów Skazanego na śmierć na pewno ucieszy fakt wystąpienia w roli naukowca Petera Stormare’a, znanego z roli mafioza Johna Abruzzi’ego.
Do całej tej otoczki dochodzi fakt, iż to dopiero sierpień, a EA zapewne ma jeszcze karty w rękawie. Ukazują się gameplay’e, wywiady, prezentacje. Zobaczymy co będzie dalej się działo w alternatywnym świecie Czerwonego Alarmu.
No i stało się – święto lasu, a raczej święto jednego ze staruszków polskiego Internetu. Czerwone słoneczka dziś się zapaliły u wszystkich użytkowników – niczym świeczki na urodzinowym torcie. Mimo wysiłków administratorów, 15 sierpnia 2008 Gadu-Gadu zaliczyło jedną z większych, jak nie największą awarię swoich serwerów (a może tylko łącz?). Wypadki przecież się zdarzają – nawet najlepszym. A najlepsi to oni są.
How To…
Polski rynek internetowy zadziwiająco długo ostaje się przy starych, naszych markach. eBay to nie Allegro, MSN Messenger czy AIM to nie Gadu-Gadu, czy Tlen no i oczywiście AOL to nie Onet. Jedyną marką, która czuję się u nas jak ryba w wodzie to Google. Czuje się na tyle dobrze, że co więksi gracze poddają swoje wysłużone silniki wyszukiwawcze na rzecz jedynego, bezbłędnego. Ostała się jeszcze tylko Wirtualna Polska, która ostatnio co raz bardziej wiąże się z Netsprintem. No ale nic- wracając do GG.
Bądź Pro!
Nasz „tytanik” (titanic? :-) ) chyba chce ściągnąć do siebie co raz to nowych użytkowników, ale nie takich co lubią sObiHie pOkLihaĆ, tylko tych bardziej pojętnych uczniów sektora IT. Powstał blog dla developerów, GG udostępnia API dla różnorakich botów, nową wersję oparli o bibliotekę QT i zapowiedzieli klienta dla Linuksa. A co dla mnie najważniejsze – najnowsza wersja WebGG pracuje w oparciu o bibliotekę ExtJS – genialnego frameworka JavaScript. Widać parcie na szkło w temacie zmiany wizerunku żółtego słoneczka. Chciałbym im życzyć więcej odwagi – kolejnych kroków milowych na polu otwierania GG na świat. Wszak … po co okna, skoro można wejść drzwiami? :-) Nie wiem czy się doczekam, ale chciałbym za rok napisać coś miłego na temat np. upublicznienia specyfikacji ich protokołu – to już by było coś naprawdę wielkiego.
At the end
Jeżeli się zatrzymają – będą żyli jedynie dzięki wyrobionej marce, choć rośnie liczba użytkowników, korzystających z alternatywnego komunikatora (co oczywiście jest zagrożeniem bo alternatywy nie implementują najważniejszego elementu Gadu-Gadu: Ad serwera ;) ), więc panowie – do przodu! :) Podsumowując, oni są najlepsi…. ale im wyżej się jest… z resztą sami wiecie.
Na sam już koniec w ramach specjalnego dnia :-)
Post scriptum
A może tak wyglądał dzisiejszy dzień w serwerowni GG?
A więc tak :) Od jakiegoś czasu pracowałem sobie w xVMie na openSUSE w wersji 11.0 i szczerze powiedziawszy to bardzo przekonywująca dystrybucja. W porównaniu z 10.2, którą miałem nieprzyjemność używać, wersja 11.0 reprezentuje całkowicie inny poziom. Nie dość, że ktoś postarał się o to, aby nie raziła jakimiś niedoróbkami w wyglądzie, to jeszcze ma bardzo dużo przyjaznych narzędzi obsługi już samego systemu, sprzętu itd. Tak, wiem… można to sobie w pliku tekstowym wygrzebać, ale ja jestem klikaczem jeżeli chodzi o konfigurację (no może poza szczególnymi wyjątkami, jak konfiguracja PHP, Apache czy MySQL, które lubię mieć pod bardzo ścisłą kontrolą – do reszty systemu nie przykładam uwagi, z racji tego, że nie ma być to maszyna, która ma chodzić przez 24h/dobę.
Cieszy obsługa mojej klawiatury (MS Natural Egonomic Keyboard 4000), jak również mojej karty telewizyjnej. Tak więc na razie żegnam się z pół-Debianem, zwanym też Ubuntu i przechodzę na ciemną stronę mocy :) Na jak długo? Jeżeli natrafię na coś, co mnie zirytuje i bedzie nie do przeskoczenia to zawsze płytka z Ubu jest pod ręką. Oczywiście openSUSE z Gnome…. KDE 3.5.9 to brzydkie, choć konfigurowalne bydle, ale KDE 4 to piękna pomyłka… jak dotychczas :-) C’mon developerzy KDE! Co z wami?
Pierwsze wrażenia z openSUSE, uwolnionym z maszyny wirtualnej – już wkrótce :)






